Cześć, pora na kolejną aktualkę.

Tym razem nie wywiad!

Szczerze, nie jestem zbyt wysportowaną osobą. Ba, mogę nawet powiedzieć, że mam kondycję gorszą od innych. Jednak to nie tak, że nie lubię się ruszać albo nie lubię sportu. No, ale o moich smutnych szkolnych przeżyciach i traumach nie będę pisać. Sport to coś z czym chcąc nie chcąc się każdy spotkał. Na w-fie, w telewizji, w internecie. Nic dziwnego, że i w mangach o tym jest! Slam Dunk, Eyeshield 21, Kuroko's Basket, Haikyuu! - to tylko kilka z tych popularniejszych tytułów. Jednak... Wszystkie opowiadają o chłopakach. Dziewczyny grają (haha) tam raczej poboczne role, najczęściej jako menadżerka albo zdarza się, że trenerka. Czy to oznacza, że nie ma sportówek o dziewczynach? Ależ oczywiście, że są! Od razu zaznaczam, że wybierałam serie, w których najważniejsze są bohaterka/terki i sport, który uprawiają. Jest kilka serii, w których  np. dziewczyna się przebiera za chłopaka i dołącza do męskiej drużyny (co ciekawe, najczęściej to chyba koszykówka) albo sport jest czymś, co dzieje się na boku, ale chodziło mi tu bardziej o mangi, gdzie są rzeczy typowe dla sportówek - rywalizacja, rozwój i ekscytacja.
Raczej większość z niżej wymienionych nie doczekała się polskiego tłumaczenia, ale jak znacie angielski to zachęcam do czytania!


Beniiro Hero [Mitsuba Takanashi] <--- SIATKÓWKA
Znana też jako "Crimson Hero" ("Szkarłatny Bohater/ka"), jest to pozycja od jednej z moich ulubionych autorek shoujo.
Ciągle porównywana do swojej siostry, Nobara nie wierzy, że typowo dziewczęcy styl do niej pasuje, dlatego nawet nie próbuje spełnić oczekiwań jej rodziny. Bycie grzeczną i elegancką zostawia więc siostrze. Jednak jest coś, w czym się odnalazła - siatkówka. Dlatego zdecydowała się pójść do liceum Benino, gdyż usłyszała, że mierzą tu wysoko. Jednak okazuje się, że tyczy się to tylko męskiej drużyny, a damską rozwiązano! Jej mama rzuca jej coraz więcej kłód pod nogi, więc dziewczyna postanawia się wyprowadzić. Aby zdobyć pieniądze na utrzymanie, zaczyna pracować jako zarządczyni akademika, gdzie mieszkają ci dranie z męskiej drużyny siatkówki! Teraz przyszła pora na zebranie dziewczyn do jej drużyny, ale to nie będzie takie łatwe... Kiedy Nobara będzie w końcu mogła zagrać?
Tutaj sport odchodzi na dalszy plan, jednak wciąż jest ważny w życiu bohaterki. Poruszone jest dużo spraw związanych z pasją, powołaniem, akceptacją samego siebie, przyjaźnią, a także miłością. Tak, wątku miłosnego jest sporo, ale wszystko ładnie się przeplata... do pewnego momentu. Niestety, w tym pewnym momencie autorka zapomniała wcisnąć hamulec i drama osiągała poziom ponad zjadliwy. Jednak jeśli to Was nie zrazi, to jest to całkiem niezła historia.
Zakończone w 20 tomach, także na kilka wieczorów.

Happy! [Naoki Urasawa] <--- TENIS
To może coś starszego dołożymy do tej listy?
Bieda  to stała część codzienności Miyuki, jednak nie oznacza to, że jest nieszczęśliwa. Razem z licznym rodzeństwem żyło jej się dobrze, aż do dnia, gdy do ich drzwi zapukała yakuza, żądając zwrotu ogromnego długu, jaki zaciągnął jej brat. Chcą, by dziewczyna spłaciła go, pracując jako prostytutka. Taka opcja nie wchodzi w grę, dlatego Miyuki postanawia sięgnąć po coś, do czego nie wracała od śmierci rodziców. Rzuca szkołę i chce poprosić o pomoc starego sempaja. Wybiera się do klubu, gdzie on gra, ale go nie ma. Czeka więc, jednak zostaje rzucone jej wyzwanie do gry? Rozpoczyna to lawinę zdarzeń, dzięki którym dziewczyna będzie miała szansę powalczyć o tytuł najlepszej tenisistki na świecie... i o kardigan.
Manga ma już swoje lata, więc kreska może nie wszystkim przypadnie do gustu. Jednak trzeba przyznać, że autorka ma rękę do rysowania przesadnych min. Wątek romantyczny gdzieś tam w tle się obraca, ale główną osią historii jest Miyuki i jej droga do zwycięstwa nie tylko w sporcie, ale i w życiu. Intrygi i gagi - tego jest tutaj mnóstwo! Dużo humoru, dużo absurdu, jak również duża dawka uczuć i dramy. Tylko uwaga, zobaczycie tu gołe piersi. Jak to kogoś razi to ostrzegam. A co mnie jednak zabolało, jeśli chodzi o fabułę, to to, że nie wszystkie postacie dostały to, na co zasłużyły, również główna bohaterka.
Bardzo długa seria: ma aż 23 tomy! Do tego to trzeba się zawziąć.

I-Revo: Ice Revolution [Aya Tsutsumi (scenariusz), Youhei Takemura (ilustracje)] <--- ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE
Zakochać się w chłopaku, a potem w sporcie, który on uprawia.
Gdy spojrzy się na Masaki, to ostatnią rzeczą, jaką można o niej pomyśleć, jest to, że jest dziewczyną. Wulgarna, agresywna, do tego przywali i dokopie. Nawet ci ze szkoły wysłali jej męski mundurek! Jej ojciec prowadzi dojo, więc nic dziwnego, że dziewczyna ma niezłe umiejętności, jeśli chodzi o walkę. Jednak jej świat staje na głowie, gdy przed zderzeniem z samochodem ratuje ją tajemniczy chłopak. Chłopczyca zakochuje się od pierwszego wejrzenia, jednak nie zdąża zapytać swojego księcia o imię. Zapamiętuje tylko charakterystyczne buty, które miał przy sobie. Niedługo potem widzi z podobnymi cichą koleżankę ze szkoły, Katakurę. Okazuje się, że to łyżwy. Masaki odkrywa, że ten sport to może być coś dla niej, a przy okazji zbliży się do - jak się dowiaduje - Kaoru. Chwila, on ma ją... za chłopaka? Jak Masaki udowodni mu, że jest delikatnym i powabnym dziewczęciem?
Ładna, ciesząca oko kreska idzie dobrze w parze z nawet-nawet fabułą. Trochę komedii, uroczy wątek miłosny, ciekawe postaci. Choć na mój gust trochę za dużo ujęć ze strony... tylniej dziewczyn, ale seria wychodziła w Jump SQ, więc trochę fanserwisu musi być, niestety... Nigdy nie poczułam, że akcja jest zbyt szybka lub wydarzenia ściśnięte, ale brakowało mi na koniec jednej sceny, w której bohaterowie wykonują razem układ... Ups, czy to był spojler? Aaa! Z minusów to może to, że czasem bohaterka jest aż za bardzo głupkowata, ale jej determinacja jest godna podziwu!
Manga zakończona w 3 tomach, także aż kusi o lekturę!

Sayonara Football oraz Sayonara Watashi no Cramer [Naoshi Arakawa] <--- PIŁKA NOŻNA
Pewnego dnia autorka Shigatsu wa Kimi no Uso (w Polsce wydawane jako Twoje kwietniowe kłamstwo) postanowiła, że jej następna historia będzie o dziewczynie, która kocha piłkę nożną. A to potem przerodziło się w dłuższą serię o dziewczynACH, które kochają nogę. 
Gimnazjalistka Nozomi Onda ma pewien problem. Kocha grać w piłkę nożną, ćwiczy najwięcej ze wszystkich, ale... jest dziewczyną. W jej szkole nie ma damskiej drużyny, więc chciałaby grać z chłopakami, ale trener się nie zgadza. Sfrustrowana porównuje się do chłopaków, którzy kiedyś byli od niej niżsi, a teraz potrafią jej nabić sporo siniaków podczas gry. Pewnego dnia spotyka przyjaciela z dzieciństwa, którego zapamiętała jako rozbeczane chucherko, a teraz jest wysokim młodzikiem. Gdy Non-chan rzuca mu wyzwanie, ten odpowiada, że nie powinna grać z chłopakami, bo piłka nożna to sport, w którym liczy się budowa fizyczna. Dziewczyna zapowiada, że go pokona, więc rozpoczyna namawianie trenera, by pozwolił jej zagrać w meczu ze szkołą chłopaka.
Sequel również jest pełen emocji, potu, łez i pasji. Sporo postaci z Sayonara Football odchodzi na dalszy plan, ale do obsady dołączają kolejne, których przygody możemy śledzić w tej czarującej historii. Coraz więcej drużyn do pokonania, coraz więcej wyzwań. Jednak nie będę zdradzać Wam więcej.
Od strony graficznej seria prezentuje się wręcz wspaniale. Kreska ładna, wszystko rysowane dynamicznie. Są postaci podobne, przez co ja osobiście miałam czasem problem, by je na pierwszy rzut oka rozróżnić, ale są i postaci unikatowe. O fabule już wiecie, także... Jeśli spodziewacie się tu wątków miłosnych... to się trochę zawiedziecie. Są jakieś drobne scenki czy aluzje, ale raczej ich liczba jest ograniczona (więcej tego było w pierwszej części, bo chłopaki grali tam większe role). Autorka skupia się głównie na rozwoju indywidualnym postaci i grze samej w sobie (zapierało mi dech jak na prawdziwych meczach!). Fani sportu znajdą tu sporo nawiązań do piłkarzy i ogólnie tego świata, więc i takie smaczki można tu znaleźć.
Seria wciąż trwa, wyszło na razie 9 tomów. Oby było ich jeszcze więcej! :-)

Teppu [Moare Ohta] <--- SZTUKI WALKI, MMA
Czy manga z bohaterką o okropnym charakterze może być dobra? Praca debiutancka i jedyna serializacja autora.
Natsuo jest niezwykle uzdolniona, jeśli chodzi o sport. Krótko mówiąc: geniusz. Jednak ma to swoją cenę - w cokolwiek nie zagra, czegokolwiek nie spróbuje, natychmiast wygrywa, przez co wszystko wydaje jej się nudne. Pewnego dnia na jej drodze staje (choć nie dosłownie, bo Natsuo ją wymija) Yuzuko, która szuka ludzi do jej klubu sztuk walki. Zachęca do dołączenia też Natsuo słowami: "To świetna zabawa!". Dziewczyna, która od dawna nie zaznała tego uczucia, ma ochotę sprawdzić, czy jeśli pokona wesołą brwicę, to czy dalej będzie potrafiła się tak niewinnie uśmiechać. Za szkołą więc ma z nią sparing, który zostaje przerwany, ale zmienia coś w Natsuo. Jako cel obiera sobie, że zetrze z buźki tamtej kurdupelki uśmiech.
Być może kreska nie spodoba się wszystkim i w wielu miejscach nie jest idealna, ale bombonierka dla autora za to, że nie bał się dać bohaterkom mięśni. Walki są fajne choreograficznie, napięcie też unosi się w powietrzu. O postaciach też można nawijać długo, dawno się nie spotkałam, by ktoś wybrał kogoś takiego na główną obsadę. Choć może to być minusem, bo czasem aż ma się dość Natsuo. Jednak to nie tak, że zawsze wszystko idzie po jej myśli. Dużo do odkrycia i  dużo dobrej zabawy.
Zamknięte w 8 tomach. Smutne, że chyba mangę anulowano, bo urywa się trochę akcja, a czuć, że autor chciałby jeszcze ciągnąć (zapowiadany był turniej, a do niego seria nie doszła).

To tylko kilka z nich, które ja przeczytałam/czytam. Może chcecie coś dołączyć do tej listy?

No to by zakończyć temat sportówek powiem, że w planowanych mamy serię Koori no Joou, w której jest o łyżwiarstwie. Bardziej romansik i drama, ale kreska ładna, więc wybaczymy.


Serwujemy dziś Tsubaki, czyli kolejna porcja przygód Fumi i Senseia, a także Honey, czyli bardzo słodko, jednak z kapką goryczki.

Zapraszamy do czytania.


Honey:
Rozdział: 10
Rozdział: 11
Rozdział: 12

Tsubaki-chou Lonely Planet:
Rozdział: 53
Rozdział: 54
Rozdział: 55
Rozdział: 56
Rozdział: 57
Rozdział: 57.5
Rozdział: 58
Rozdział: 59
Rozdział: 60
Rozdział: 61
Rozdział: 62
Rozdział: 63
Rozdział: 63.5




  1. Dziękuję za tak sporą ilość nowych rozdziałów Tsubaki-chou! <3 Doceniam Waszą pracę, którą poświęcacie na tłumaczenie :)
    Yuna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! :D
      Tłumaczenie to tylko jedna cegiełka, docenić trzeba też korektora, cleanera i typesettera. Dzięki nim jest tak ładnie! ^ ^

      Usuń
    2. Tak, im też należą się podziękowania. :)
      Yuna.

      Usuń
  2. Dziękuję ślicznie. Bije pokłony w podziękowaniu. :)
    Przepraszam, ze tak późno, ale miałam trochę wolnego i człowiek nie siedział na kompie. Za dużo rzeczy do zrobienia się trafiło. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpię ostatnio na to samo, więc rozumiem. Jak zawsze dziękuję i zapraszam ponownie ^ ^

      Usuń
  3. Dziękuję ślicznie za rozdziały i propozycje mang do czytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę i polecamy się! ^ ^
      Oby się dobrze czytało :)

      Usuń
  4. Dziękuję za Honey :) Mam nadzieję na następne rozdziały oraz na rozdziały Boku to Kimi :)

    OdpowiedzUsuń